Droga Damo! Jesienny czas niech przyniesie Ci piękne stylizacje!

Nie musisz ubierać się „stosownie do wieku”. Ubieraj się stosownie do siebie

Są takie zdania, które słyszymy tak często, że po pewnym czasie przestajemy się nad nimi zastanawiać.

„W tym wieku już nie wypada.”

„To jest dla młodszych.”

„Nie jesteś już nastolatką.”

„Po czterdziestce lepiej wybierać…”

I nagle okazuje się, że coś tak osobistego jak ubranie zaczyna podlegać całej liście zasad.

Tylko kto właściwie je ustalił?

I dlaczego wraz z kolejnymi urodzinami miałybyśmy przestać nosić rzeczy, w których czujemy się dobrze?

Może zamiast zastanawiać się, czy coś wypada, warto częściej zapytać:

Czy ja dobrze się w tym czuję?


Kiedy właściwie zaczyna się „ten wiek”?

To ciekawe, jak często wiek pojawia się w rozmowach o ubraniach.

Za krótka.

Za kolorowa.

Za odważna.

Za młodzieżowa.

Za poważna.

Czasem można odnieść wrażenie, że na każdy etap życia istnieje gdzieś niewidzialna instrukcja ubierania się.

Tylko że my przecież nie budzimy się w dniu czterdziestych, pięćdziesiątych czy sześćdziesiątych urodzin jako zupełnie inne kobiety.

Nadal mamy swoje ulubione kolory.

Nadal możemy lubić wzory.

Nadal możemy kochać sukienki albo zdecydowanie lepiej czuć się w spodniach.

Możemy mieć ochotę założyć coś spokojnego.

A następnego dnia coś, co od razu zwraca uwagę.

Metryka nie odbiera nam prawa do zabawy ubraniem.


Styl nie ma daty ważności

To, co lubimy, oczywiście może się zmieniać.

I często się zmienia.

Ale nie dlatego, że „tak trzeba”.

Zmienia się nasze życie.

Praca. Codzienność. Potrzeby. Upodobania.

Czasami coś, co nosiłyśmy przez lata, nagle przestaje być nasze.

A czasem jest dokładnie odwrotnie.

Po wielu latach odkrywamy kolor, którego wcześniej nigdy byśmy nie założyły.

Kupujemy pierwszą wzorzystą sukienkę.

Albo nagle zakochujemy się w czerwieni, choć przez pół życia wybierałyśmy granat.

I właśnie to jest piękne.

Styl może zmieniać się razem z nami.

Nie musi jednak robić tego według kalendarza.


„Czy ja mogę to jeszcze nosić?”

Może znasz to pytanie.

Stoisz przed lustrem.

Podoba Ci się to, co widzisz.

A po chwili pojawia się myśl:

„Tylko czy ja mogę jeszcze tak chodzić?”

I chyba warto wtedy zatrzymać się przy jednym słowie.

Jeszcze.

Skąd ono się wzięło?

Jeśli ubranie jest zgodne z Tobą, czujesz się w nim swobodnie i masz ochotę je nosić – dlaczego data urodzenia miałaby decydować za Ciebie?

Oczywiście każda z nas ma swoje granice.

Jedna kobieta uwielbia mocne kolory.

Druga najlepiej czuje się w czerni.

Jedna wybierze sukienkę.

Druga spodnie.

Jedna lubi być zauważona.

Druga wcale tego nie potrzebuje.

I żadna z nich nie robi tego źle.


Nie musisz wyglądać młodziej

To kolejna rzecz, którą bardzo chciałybyśmy powiedzieć głośno.

Moda bardzo długo próbowała przekonywać kobiety, że jednym z jej zadań jest odejmowanie lat.

Kolor, który odmładza.

Fason, który odmładza.

Fryzura, która odmładza.

Stylizacja, dzięki której wyglądasz dziesięć lat młodziej.

A może nie musimy?

Może możemy wyglądać dokładnie na tyle lat, ile mamy, i nadal wyglądać pięknie?

Dojrzałość nie jest czymś, co trzeba ukryć pod odpowiednim fasonem.

Zmieniają się nasze twarze.

Zmieniają się nasze ciała.

Zmienia się nasze życie.

Ale przecież za każdą z tych zmian stoi jakaś historia.

Nie musimy wyglądać młodziej, żeby wyglądać dobrze.


Ale nie musisz też niczego udowadniać

Wolność w ubieraniu się działa w obie strony.

Nie chodzi o to, żeby teraz koniecznie założyć coś odważnego i powiedzieć światu:

„Patrzcie, mam 50 lat i mogę!”

Jeśli tego nie czujesz – nie musisz.

Nie musisz być odważna.

Nie musisz być modna.

Nie musisz być kolorowa.

Nie musisz łamać żadnych zasad tylko dlatego, że ktoś powiedział, że warto je łamać.

Możesz kochać klasykę.

Możesz przez dziesięć lat kupować podobne spodnie.

Możesz najlepiej czuć się w granacie, czerni albo beżu.

Wolność nie polega na tym, że zaczynamy robić odwrotnie niż każe nam świat.

Polega na tym, że możemy wybrać same.


Ubranie nie zna Twojego PESEL-u

Sukienka wisząca na wieszaku nie wie, ile masz lat.

Nie wie, jaki rozmiar nosisz.

Nie wie, czy jesteś mamą, babcią, singielką, żoną, właścicielką firmy czy właśnie zaczynasz wszystko od nowa.

To my nadajemy ubraniom znaczenie.

I być może czasem same nakładamy na siebie ograniczenia, których nikt od nas tak naprawdę nie wymaga.

„Już nie dla mnie.”

„Za późno.”

„Nie w moim wieku.”

A przecież może wystarczyłoby przymierzyć.

Spojrzeć w lustro.

I zamiast pytać:

„Czy wypada?”

zapytać:

„Czy to nadal jestem ja?”


☕ Chwila dla Ciebie

Pomyśl dziś o jednej rzeczy, której kiedyś sobie odmówiłaś, bo uznałaś, że „już nie wypada”.

Może był to kolor.

Może sukienka.

Może wzór.

A może coś zupełnie innego.

I spróbuj przez chwilę nie zastanawiać się nad tym, co powiedzieliby inni.

Zadaj sobie tylko jedno pytanie:

Czy ja miałabym ochotę to założyć?

Jeśli odpowiedź brzmi „tak” – być może właśnie ona jest najważniejsza.


Najpiękniejsze w stylu jest to, że może być Twój

Nie chcemy mówić kobietom, jak powinny wyglądać po czterdziestce.

Ani po pięćdziesiątce.

Ani po sześćdziesiątce.

Nie chcemy tworzyć kolejnej listy zasad, tylko tym razem nazwanej „modą bez zasad”.

Chcemy czegoś znacznie prostszego.

Żebyś mogła stanąć przed swoją szafą i wybierać ubrania dla siebie takiej, jaka jesteś dzisiaj.

Nie dla siebie sprzed dwudziestu lat.

Nie dla kobiety, którą według kogoś powinnaś być.

I nie dla tej, którą być może będziesz kiedyś.

Dla siebie.

Dzisiaj.


Na koniec…

W Damanie spotykamy kobiety w różnym wieku.

I im dłużej jesteśmy blisko kobiet, tym bardziej widzimy, jak niewiele mówi o nich sama liczba w metryce.

Bo kobiecości nie da się zamknąć w wieku.

Tak samo jak stylu.

Dlatego nie powiemy Ci:

„W Twoim wieku powinnaś nosić…”

Znacznie bardziej interesuje nas inne pytanie:

„W czym Ty czujesz się dobrze?”

Bo moda może podpowiadać.

Może inspirować.

Może czasem zachęcić nas do spróbowania czegoś nowego.

Ale nie powinna odbierać nam prawa do bycia sobą.

Masz 40 lat? Bądź sobą.

Masz 50? Bądź sobą.

Masz 60, 70 albo więcej?

Nadal bądź sobą.

Nie musisz wyglądać młodziej.

Nie musisz wyglądać „stosownie”.

Masz wyglądać tak, żeby patrząc w lustro, nadal widzieć siebie.

I chyba właśnie taki styl nie wychodzi z mody nigdy. ❤️

Do zobaczenia przy kolejnej kawie. ☕

Inspiracje Damy

Newsletter

Bądź na bieżąco ze światem mody Damy, zapisz się do newslettera i otrzymaj w prezencie 30 zł na pierwsze zakupy.

Dobrego dnia! Dama :*